Włodarz

Wirtualna Wycieczka po Włodarzu

Kompleks Włodarz

Największy obiekt projektu „RIESE”

Znajduje się na zalesionym, północno – wschodnim zboczu góry Włodarz.

Wejścia do podziemi oraz mające powstać w ich pobliżu budowle umiejscowiono z dala od najbliższych siedzib ludzkich.

Lokalizacja obiektów w lesie ułatwiała zabezpieczanie całości przed dostrzeżeniem z powietrza. Teren osłaniano także siatkami maskującymi.

Stosunkowo duża wysokość góry nad podziemiami zapewniała wystarczającą ochronę przed lotniczymi atakami bombowymi.

Prowadzona na szeroką skalę budowa dróg dojazdowych w okolicy wskazuje na istotne znaczenie komunikacji samochodowej dla przyszłego funkcjonowania obieleni.

Prace w kompleksie Włodarz rozpoczęto na przełomie lat 1943/44. Zatrudnione firmy organizować zaczęły w okolicy swoje zaplecze techniczne i bazy materiałowe. Robotnicy przymusowi dowożeni byli do pracy samochodami ciężarowymi lub doprowadzani pieszo z obozu znajdującego się w fabryce lniarskiej Websky w Walimiu. Materiały budowlane dostarczane miały być przede wszystkim koleją. W związku z tym, konieczne stało się zbudowanie bocznicy przeładunkowej. Powstała ona w Olszyńcu. Na sam plac budowy, materiały po przeładunku transportowano specjalnie wybudowaną kolejką wąskotorową. Biegła ona zakosami, zboczem gór Jedlińska Kopa i Włodarz, od bocznicy w Olszyńcu do magazynów znajdujących się w pobliżu wejść do podziemi. Linię obsługiwało kilkanaście zestawów lokomotywek parowych z odpowiednią ilością wagoników.

Na terenie kompleksu Włodarz równolegle prowadzono prace na powierzchni i pod ziemią.

Po dostarczeniu niezbędnego sprzętu górniczego i kompresorów, zaczęto drążyć cztery sztolnie. Kierunki ich przebiegu uzależniono od ukształtowania zbocza góry. Po kilkudziesięciu metrach od wlotów, w każdej sztolni zaczęto drążyć komory przeznaczone na wartownie. Po kolejnych kilkudziesięciu metrach, wszystkie sztolnie połączono czterema równolegle do siebie przebiegającymi poprzecznymi chodnikami. Pomiędzy nimi, w większości równolegle do sztolni wejściowych, wykonano kilkanaście dalszych połączeń chodnikowych. Ta część wyrobisk stanowić miała główną część obieleni podziemnego. Żadne z wyrobisk nie zostało ukończone lub doprowadzone choćby do stanu surowego. Docelowo powstać miały duże komory o łukowych sklepieniach i żelbetowej obudowie. Poza drewnem na szalunki używano także specjalnych żelbetowych elementów (stropnic) o łukowym kształcie.

W pierwszym etapie drążenia, sztolnie wejściowe posiadały stosunkowo mały przekrój. Chodziło o jak najszybsze dotarcie do miejsca w głębi góry, w którym planowano rozgałęzianie się chodników. W ten sposób zwiększała się liczba przodków tzn. kolejnych miejsc gdzie można było wiercić otwory strzałowe i materiałem wybuchowym odstrzeliwać skałę. Pozwalało to zatrudniać kolejnych robotników w coraz to nowych miejscach. W ten sposób rozszerzał się front robót a tym samym także tempo prac. Duże komory wykonywano na Włodarzu w ten sposób, że nad chodnikiem na poziomie podstawowym drążono równolegle drugi, odpowiednio wyżej. Pomiędzy nimi przebijano niewielkie szybiki. Służyły one do zsypywania urobku do wagoników stojących na dolnym poziomie. Gdy obydwa wyrobiska miały już odpowiednie rozmiary, zawalano znajdującą się pomiędzy nimi warstwę skał.

Podziemia na Włodarzu połączono z powierzchnią za pomocą szybu. Był on budowany z dwóch stron, ze zbocza góry i od wyrobisk. Stan rozbudowy szybu nie pozwala stwierdzić czy służyć on miał tylko do celów wentylacyjnych czy także do komunikacyjnych.

W kompleksie Włodarz prace budowlane na powierzchni prowadzono zarówno przy samych wejściach do sztolni jak i w znacznym od nich oddaleniu.

Podobnie jak na każdej budowie, także i dla potrzeb Riese, wykonano szereg obiektów pomocniczych. Do takich należały budowle z pomieszczeniami mieszkalnymi dla pracowników, magazyny materiałów budowlanych, warsztaty naprawcze, urządzenia transportowe i napędowe, urządzenia do przeróbki i przygotowania materiałów budowlanych itp. Po zakończeniu robót wszystko to zostałoby zdemontowane. Prac na Włodarzu nie zdołano zakończyć. Przed końcem wojny, w głąb Niemiec wywieziono jedynie część urządzeń. Większość wyposażenia technicznego i budowli pomocniczych pozostała. Ślady po nich widoczne są do dzisiaj. Należą do nich m.in. fundamenty kompresorów i kruszarek, resztki materiałów budowlanych, torowiska kolejek wąskotorowych.

Obok wejść do obydwóch skrajnie położonych sztolni, wykonywano duże wykopy i zaczęto w nich wylewać fundamenty pod budynki. Ich położenie wskazuje na ścisły związek z podziemiami. Nieco wyżej, ponad sztolniami, powstawały dwie dalsze budowle. Większość śladów wskazuje jednak, że zasadnicza część obiektów naziemnych miała się znajdować przede wszystkim na zboczu góry poniżej podziemi. Widoczne są tam pozostałości robót ziemnych oraz gotowe już fundamenty.

Na skraju lasu, przy rozgałęzieniu drogi z Jugowic Górnych do Wałimia i na Włodarz widoczne są ruiny sześciu budynków. Były one w czasie wojny wykończone, niewykluczone, że już także zamieszkane.

Podobne budyniu stawiano także na terenie wsi Jugowice Górne.

Ponieważ w miejscowości tej w budowie znajdował się kolejny obiekt podziemny – drążono tam łącznie siedem sztolni w masywie Działu Jawornickiego – możliwe jest, że budynki te służyć miały zakwaterowaniu osób związanych tak z jednym jak i drugim kompleksem.

Powyżej podziemi, na zboczu Włodarza, wybudowano żelbetowy zbiornik na wodę. Miał on być połączony rurami z ujęciami znajdującymi się jeszcze wyżej na stolcu. Nie wiadomo czy zasilałby on w wodę podziemia czy obiekty na powierzchni.

Budynki w Jugowicach miały posiadać zasilanie w wodę z jeszcze innego ciągu ujęć.

Dla zatrudnionych na terenie kompleksu Włodarz więźniów zorganizowano obóz Wolfsberg. Znajdował się on na zboczu góry, poniżej wejść do podziemi.

W związku z sytuacją na froncie, prace na Włodarzu częściowo przerwano na przełomie stycznia i lutego 1945 roku. Większość więźniów ewakuowano. Po ustabilizowaniu się linii frontu, roboty kontynuowano. Odbywało się to jednak przy znacznie mniejszym już zaangażowaniu siły roboczej. Część firm wycofywała swój sprzęt z Gór Sowich na inne budowy znajdujące się w głębi Niemiec.

W rejon Włodarza odziały Armii Czerwonej weszły 8-go maja 1945 roku.

Na terenie kompleksu Włodarz pozostały duże ilości nie zużytych materiałów budowlanych. Był to cenny surowiec, bardzo potrzebny dla powojennej odbudowy zniszczonych miast polskich. Różne firmy trudniły się przez całe lata wywożeniem, początkowo zawartości magazynów na Włodarzu, następnie rozbiórką, budynków a na końcu nawet kamienia z hałd. Widoczne obecnie ślady przedstawiają jedynie niewielką część tego co znajdowało się na terenie wielkiej budowy, tak w czasie wojny, jak i tuż po jej zakończeniu.